Violetta:
Przed chwilą dowiedziałam się że Jade organizuje mi przyjęcie urodzinowe... ughh, jak ja jej nie znoszę ! Przecież nikogo tu nie znam !
-Tato, chciałabym by na przyjęciu była choć jedna osoba w moim wieku! błagam...
-Ochh, no dobrze zobaczę co da się zrobić-opowiedział tata.
-Dzięki, dzięki. Kocham cię tatusiu ! -ucieszyłam się i przytuliłam do taty.
German:
Obiecałem Violi że na przyjęciu będzie ktoś w jej wieku, więc muszę to załatwić. Mam znajomych z którymi robię interesy, może ich syn przyjmie zaproszenie, to porządny chłopak.
Leon:
Gdy wróciłem do domu mama oznajmiła mi że mam zaproszenie na urodziny nie jakiej Violetty. Z opowiadań mamy jest to córka pana Castillo, robi on z moimi rodzicami interesy. Nie mam zbytniej ochoty tam iść, no ale co mi szkodzi.
Violetta:
W końcu tata wrócił do domu.
-I jak tato będzie ktoś w moim wieku ?- zapytałam.
-Tak-oznajmił.
-Kto to ? Jak wygląda ?-zaczęła zasypywać tatę pytaniami.
-Ma na imię Leon. Jest wysokim brunetem-odpowiedział tata.
Ochh, musi być zabójczo przystojny ! Ughh o czym ja myślę, nawet go nie znam !
Przepraszam że taki krótki ale nie mam weny.
I proszę komentujecie :)
Napisz nowi i wiecej spoko
OdpowiedzUsuńNapisz.nowy. Ciekawe czy Leoś i Viola beda razem. Ughhhh...
OdpowiedzUsuńHej czy mogla bys pospieszyc sie z pisaniem opowiadan bo ten jest fajny ciekawe czy Violka i Leos sie spotkaja i zakochaja. Ale naprawde mogla bys pospieszyc sie z pisaniem rozdzialow!!!
OdpowiedzUsuńPostaram sie dzisiaj napisac, ale nic nie obiecuje. Kompletny brak weny.
OdpowiedzUsuńcałkiem niezły początek oby tak dalej
OdpowiedzUsuń